Pomoc

Słowo Życia

Proces przed Feliksem

1 Pięć dni później przybyli arcykapłan Ananiasz ze starszyzną i prawnikiem Tertullosem i przedstawili zarzuty stawiane Pawłowi.
2 Gdy go wprowadzono, Tertullos rozpoczął mowę oskarżycielską: – Dostojny Feliksie! Dzięki swej trosce zapewniłeś pokój i pomyślność ludowi Izraela.
3 Jesteśmy ci za to bardzo wdzięczni.
4 Nie chcemy nadużywać twojej cierpliwości i życzliwości. Zechciej jednak krótko nas wysłuchać.
5 Stwierdziliśmy, że to człowiek siejący niezgodę wśród wszystkich Hebrajczyków na świecie. Jest szefem sekty nazarejczyków.
6 Co więcej, usiłował zbezcześcić naszą świątynię i dlatego go zatrzymaliśmy.
7-8 Sam zresztą możesz go przesłuchać i przekonać się o prawdziwości naszych oskarżeń.
9 Pozostali Hebrajczycy również poświadczyli, że tak właśnie jest.
10 Namiestnik dał Pawłowi znak, że może się bronić: – Wiem, że od wielu lat rozstrzygasz sprawy Izraelitów – rzekł Paweł – dlatego z tym większym zaufaniem mogę mówić w swojej obronie.
11 Łatwo stwierdzisz, że przybyłem do Jerozolimy nie więcej niż dwanaście dni temu, aby w świątyni oddać chwałę Bogu.
12 Ani tam, ani w żadnej synagodze, ani w Jerozolimie nie nauczałem i nie podburzałem tłumów.
13 Nie ma żadnych dowodów na te wszystkie oskarżenia.
14 Przyznaję się natomiast przed tobą, że służę naszemu Bogu według drogi zbawienia nazywanej przez nich sektą. Wierzę we wszystko, co jest napisane w naszym Prawie i księgach proroków.
15 I tak jak oni, z nadzieją oczekuję zmartwychwstania sprawiedliwych i bezbożnych.
16 Dlatego ze wszystkich sił staram się zachować czyste sumienie wobec Boga i ludzi.
17 Do Jerozolimy zaś przybyłem po raz pierwszy od wielu lat, aby przynieść Izraelitom pomoc pieniężną i złożyć ofiarę Bogu.
18 Wtedy właśnie zobaczyli mnie w świątyni – ale nie w tłumie i nie wzniecającego rozruchy.
19 Byli tam natomiast Hebrajczycy z Azji. To oni powinni tu być i stawiać rzekome oskarżenia.
20 Zresztą i ci ludzie mogą powiedzieć, czy rada mi zarzuciła coś
21 oprócz tego, że wykrzyknąłem publicznie: „Jestem tu sądzony za wiarę w zmartwychwstanie umarłych!”
22 Feliks dobrze znał drogę Pańską. Odrzucił więc wszystkie oskarżenia i powiedział: – Zajmę się waszą sprawą, gdy przybędzie tu dowódca Lizjasz!
23 Rozkazał setnikowi pilnować Pawła, dobrze go traktować i nie przeszkadzać jego przyjaciołom w odwiedzaniu go i służeniu pomocą.
24 Po kilku dniach Feliks przybył wraz z żoną, Druzyllą, z pochodzenia Hebrajką, i polecili wezwać Pawła. Chciał posłuchać o jego wierze w Jezusa Chrystusa.
25 A gdy Paweł przemawiał o sprawiedliwości, czystości i nadchodzącym Bożym sądzie, Feliks poczuł strach. – Odejdź już – powiedział – kiedy indziej każę cię wezwać.
26 Liczył jednak, że Paweł da mu jakąś łapówkę, toteż często go wzywał i rozmawiał z nim.
27 Tak minęły dwa lata. Kadencja Feliksa upłynęła, a jego następcą został Porcjusz Festus. Ale Feliks pozostawił Pawła w więzieniu. Chciał bowiem utrzymać dobre stosunki z Hebrajczykami.
© 2017 ERF Medien