Schließen
BibleServer is a donation based project by ERF Medien. 25 € will help us to secure next years funding.
Pomoc

Słowo Życia

Jezus rozmawia z Samarytanką

1 Wkrótce Jezus otrzymał wiadomość, że faryzeusze już wiedzą, iż zdobywa i chrzci więcej uczniów niż Jan.
2 (Chociaż to nie On osobiście chrzcił, ale Jego uczniowie).
3 Dlatego opuścił Judeę i skierował się do Galilei.
4 Chciał jednak przejść przez Samarię.
5 Zbliżył się do samarytańskiego miasteczka Sychar, położonego w pobliżu terenów, które niegdyś patriarcha Jakub przekazał swemu synowi, Józefowi.
6 Znajdowała się tam studnia Jakuba. Strudzony drogą Jezus siadł przy niej. Było samo południe.
7 Wtedy właśnie przyszła tam po wodę pewna Samarytanka. Jezus poprosił ją: – Możesz dać Mi się napić?
8 Uczniowie bowiem poszli do miasteczka kupić coś do jedzenia.
9 Kobieta odrzekła: – Ty, Hebrajczyk, prosisz mnie, kobietę i Samarytankę, o wodę?! (Hebrajczycy bowiem nie utrzymywali żadnych kontaktów z Samarytanami).
10 – Gdybyś wiedziała, jak wspaniały dar przygotował Bóg – odpowiedział Jezus – i kto ci mówi: „Możesz dać Mi się napić?”, prosiłabyś Go, a dałby ci wodę życia.
11 – Panie, przecież nie masz czym zaczerpnąć, a studnia jest głęboka. Skąd więc weźmiesz tę wodę życia?
12 Czyżbyś był większy od naszego przodka Jakuba, który dał nam tę studnię? On sam z niej pił, a także jego synowie i stada.
13 – Każdy, kto pije tę wodę, po jakim czasie znowu będzie mieć pragnienie – odrzekł Jezus.
14 – Ale kto napije się mojej wody, już nigdy nie będzie spragniony. Wręcz przeciwnie! Moja woda wytryśnie z niego i stanie się źródłem życia wiecznego.
15 – Panie, daj mi swojej wody – poprosiła kobieta – bym już nie była spragniona i nie musiała tu przychodzić po wodę.
16 – Idź najpierw i przyprowadź męża – rzekł do niej Jezus.
17 – Nie mam męża – odparła. – Słusznie mówisz: „Nie mam męża”.
18 Miałaś bowiem pięciu, a mężczyzna, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. Powiedziałaś więc prawdę.
19 – Panie, widzę, że jesteś prorokiem! – powiedziała.
20 – Nasi przodkowie czcili Boga na tej górze. A wy, Hebrajczycy, twierdzicie, że Jerozolima jest właściwym miejscem oddawania Mu czci.
21 – Uwierz Mi, kobieto, że nadchodzi czas, gdy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca.
22 Wy nie wiecie, kim jest Ten, komu oddajecie cześć. My Go znamy, bo zbawienie wywodzi się od Hebrajczyków.
23 Nadchodzi jednak czas – nawet już teraz jest – gdy autentyczni czciciele Ojca będą Go czcić w duchu i w prawdzie. Właśnie takich czcicieli On pragnie.
24 Bóg jest duchem. Dlatego ci, którzy oddają Mu cześć, mają to robić w duchu i w prawdzie.
25 – Wiem, że ma przyjść Mesjasz (tzn. Chrystus) – odrzekła kobieta. – A gdy On nadejdzie, wszystko nam wyjaśni.
26 – Właśnie z nim rozmawiasz. To Ja nim jestem – odpowiedział Jezus.

Uczniowie dołączają do Jezusa

27 W tym momencie nadeszli uczniowie. Zdziwili się, że Jezus rozmawia z kobietą. Żaden jednak nie zapytał: „Po co z nią rozmawiasz?”
28 Kobieta zaś zostawiła dzban i pobiegła do miasteczka, wołając:
29 – Chodźcie zobaczyć człowieka, który powiedział mi wszystko, co zrobiłam w życiu! To musi być Mesjasz!
30 Mieszkańcy wyszli więc z miasteczka i szli zobaczyć Jezusa.
31 Tymczasem uczniowie zachęcali Jezusa: – Mistrzu, zjedz coś.
32 – Ja mam pokarm, którego nie znacie – odpowiedział.
33 – Czyżby ktoś przyniósł Mu jedzenie? – zastanawiali się między sobą.
34 – Moim pokarmem jest pełnienie woli Tego, który Mnie posłał, i wykonanie Jego dzieła – odparł Jezus.
35 – Czyż nie mówicie: Już za cztery miesiące zaczną się żniwa? Ja wam mówię: Rozejrzyjcie się dookoła i zobaczcie, że pola już są gotowe do żniw.
36 Żniwiarz odbiera zapłatę za pracę i zbiera wieczny plon. A ten, który siał, cieszy się razem z nim.
37 Prawdziwe jest powiedzenie: „Jeden sieje, drugi zbiera”.
38 Oto posłałem was do zbierania tego, czego nie sialiście. Inni się przy tym natrudzili – wy zbieracie plon ich pracy.

Wielu Samarytan uwierzyło

39 Wielu Samarytan z tego miasteczka uwierzyło w Jezusa dzięki słowom kobiety: „Powiedział mi wszystko, co zrobiłam w życiu!”
40 Gdy więc przyszli do Niego, prosili, żeby się u nich zatrzymał. Został więc tam dwa dni.
41 Słuchali Jego nauki i jeszcze więcej w Niego uwierzyło.
42 Kobiecie zaś mówili: „Wierzymy teraz nie tylko dzięki twoim słowom. Sami Go słyszeliśmy i wiemy, że to właśnie On jest Zbawicielem świata”.

Jezus uzdrawia syna urzędnika

43 Po upływie dwóch dni Jezus udał się do Galilei,
44 bo jak mawiał: Nie szanują proroka we własnej ojczyźnie (czyli w Judei).
45 Galilejczycy przyjęli Go z otwartymi ramionami. Byli bowiem w Jerozolimie na święcie Paschy i widzieli wszystko, czego dokonał.
46 Ponownie zawitał do Kany Galilejskiej, gdzie przemienił wodę w wino. W pobliskim Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik państwowy, którego syn właśnie chorował.
47 Usłyszał on wcześniej, że Jezus zmierza z Judei do Galilei. Przyszedł więc do Kany i błagał Go, aby udał się do Kafarnaum i uzdrowił umierającego syna.
48 Jezus rzekł do niego: – Jeśli nie zobaczycie cudów, nie uwierzycie we Mnie.
49 – Panie, zechciej przyjść, zanim moje dziecko umrze – błagał jednak urzędnik.
50 – Wracaj do domu. Twój syn będzie żył – odpowiedział Jezus. Urzędnik uwierzył Jezusowi na słowo i odszedł.
51 Gdy był jeszcze w drodze, wybiegli mu na spotkanie słudzy z wieścią, że jego syn wyzdrowiał.
52 Zapytał więc, o której godzinie poczuł się lepiej. – Wczoraj o pierwszej po południu spadła mu gorączka – odpowiedzieli.
53 Ojciec uświadomił sobie wówczas, że właśnie w tym czasie Jezus powiedział mu: „Twój syn będzie żył”. I on, i cały jego dom uwierzyli w Jezusa.
54 Był to drugi cud Jezusa od Jego powrotu z Judei do Galilei.
© 2016 ERF Medien