Schließen
BibleServer is a donation based project by ERF Medien. 25 € will help us to secure next years funding.
Pomoc

Słowo Życia

Na wybrzeżu Malty

1 Gdy poczuliśmy grunt pod nogami, poznaliśmy, że znajdujemy się na Malcie.
2 Tamtejsi mieszkańcy byli niezwykle uprzejmi. Od razu rozpalili ognisko, bo było zimno i padał deszcz, i przygarnęli nas wszystkich.
3 Paweł wziął więcej chrustu i dorzucił do ogniska. Z powodu gorąca wypełznął spod gałęzi wąż i uczepił się jego ręki.
4 Widząc wiszącego gada, wyspiarze mówili między sobą: – To musi być morderca, bo choć ocalał z morza, bóg sprawiedliwości i tak upomniał się o jego życie.
5 Ale Paweł strząsnął węża w ogień i nic mu się nie stało.
6 Ludzie tylko czekali, aż cały opuchnie lub padnie martwy. Patrzyli i czekali długo, ale nic się Pawłowi nie stało. Zmienili więc zdanie i uznali, że jest bogiem.
7 W pobliżu miejsca katastrofy znajdował się majątek namiestnika wyspy, Publiusza. Ten zaprosił nas do siebie i serdecznie gościł przez trzy dni.
8 Ojciec Publiusza leżał właśnie chory – miał biegunkę i gorączkę. Paweł odwiedził go, pomodlił się i, kładąc na nim ręce, uzdrowił.
9 Wtedy zaczęli przychodzić do niego również inni chorzy mieszkańcy wyspy i doznawali uzdrowienia.
10 Zasypali nas dowodami wdzięczności, a przed odpłynięciem dobrze nas zaopatrzyli na drogę.

Paweł dociera do Rzymu

11 Dopiero jednak po trzech miesiącach wypłynęliśmy nowym statkiem z Aleksandrii o nazwie „Bliźnięta”, który cumował w czasie zimy na wyspie.
12 Najpierw zawinęliśmy do Syrakuz i zatrzymaliśmy się tam na trzy dni.
13 Stamtąd popłynęliśmy do Regium. Dzień później zaczął wiać południowy wiatr, więc następnego dnia przybiliśmy do Puteoli.
14 Tam spotkaliśmy kilku wierzących. Zaprosili nas do siebie na cały tydzień. Od nich zaś udaliśmy się do Rzymu.
15 Gdy do tamtejszych wierzących dotarła wieść o naszym przybyciu, wyszli nam na spotkanie aż do Forum Appiusza i do „Trzech Tawern”. Na ich widok Paweł dziękował Bogu i nabrał otuchy.
16 W Rzymie pozwolono mu zamieszkać we własnym domu. Pilnował go tylko jeden żołnierz.

Paweł pod nadzorem głosi ewangelię w Rzymie

17 Trzy dni później Paweł zaprosił do siebie miejscowych przywódców hebrajskich. Gdy się wszyscy zebrali, przemówił: – Dostojni bracia! Nie uczyniłem nic przeciwko naszemu ludowi ani tradycjom, choć w Jerozolimie pojmano mnie i wydano Rzymianom.
18 Ci postawili mnie przed sądem, ale chcieli uwolnić, bo nie znaleźli podstaw do skazania mnie na śmierć.
19 W obliczu upartych oskarżeń Hebrajczyków uznałem za słuszne odwołać się do Cezara, ale nie po to, by oskarżać własny naród!
20 Zaprosiłem więc was tu, bo chcę powiedzieć, że te kajdany noszę za nadzieję, jaką żywi cały Izrael.
21 – Nie otrzymaliśmy żadnych oskarżających cię listów z Judei ani informacji od odwiedzających nas braci lub kogoś innego.
22 Uznaliśmy, że sam nam powiesz, co myślisz. Wiemy bowiem, że wszędzie sekta chrześcijan jest potępiana.
23 Umówili się na następne spotkanie i w jeszcze liczniejszym gronie przybyli do jego domu. Paweł od rana do samego wieczora opowiadał im o królestwie Bożym i ukazywał osobę Jezusa w świetle ksiąg Prawa i proroków.
24 Niektórzy z obecnych uwierzyli, inni nie.
25 Gdy rozchodzili się skłóceni, Paweł dodał: – Słusznie Duch Święty powiedział waszym przodkom przez proroka Izajasza:
26 „Idź do mego ludu i powiedz mu: Będziecie słuchać, lecz nie zrozumiecie, będziecie patrzeć, lecz nie zobaczycie.
27 Stwardniało bowiem serce tego ludu, słuch przytępiał, a oczy zmrużone – by nic nie zobaczyli, nic nie usłyszeli, by sercem nie zrozumieli, by się nie opamiętali i nie doznali uzdrowienia”.
28-29 Wiedzcie więc, że zbawienie zostało skierowane do pogan. A oni będą słuchać.
30 Przez dwa następne lata mieszkał Paweł w wynajętym domu, gdzie przyjmował wszystkich, którzy go odwiedzali.
31 Bez przeszkód i odważnie mówił o Bożym królestwie i nauczał o Jezusie Chrystusie, naszym Panu.
© 2016 ERF Medien